Szopka Kucharskiego

Nie znam się na pracy menedżera piłkarskiego. To znaczy wiem o co w niej chodzi, ale nigdy nikogo nie sprzedałem, o pobraniu prowizji więc nie ma co wspominać. Przyglądam się za to z uwagą działaniom ludzi, którzy stoją w cieniu, ale tak naprawdę rozdają karty (i pobierają prowizje) w piłkarskim świecie. No właśnie… stoją w cieniu. Tymczasem od pewnego czasu mam wrażenie, że ten, który odpowiada za interesy Roberta Lewandowskiego, czyli Cezary Kucharski cieniem się brzydzi. Teraz ogłosił, że jego zawodnik będzie grał w Bayernie Monachium. Najpierw w TVN24, później było coś tam w TVP Info i tak dalej. To znaczy jeszcze kluby się nie dogadały, ale za dwa, trzy tygodnie już wszystko będzie przyklepane. To element gry czy zwykłe parcie na szkło? Kucharski robi zasłonę dymną czy o co w ogóle w tym chodzi? O jakąś formę nacisku na Borussię?

Nie znam się, ale to jakieś durne, żeby nie powiedzieć… no dobra, nic nie mówię. W każdym razie wielkiej klasy w tym na pewno nie ma. Mnie się wydaje, że taką informację powinien ogłosić sam Robert, na jakiejś poważnej konferencji prasowej w otoczeniu poważnych ludzi, w świetle fleszy i w ogóle z pełnym wypasem. Tymczasem mamy taką operę mydlaną, w której główną rolę postanowił odegrać sufler. Nie sądzicie, że nie tak to się załatwia w wielkim świecie? Przecież dzisiaj Lewandowski to człowiek z wielkiego piłkarskiego świata, co do tego chyba nikt nie ma wątpliwości. Ba! Wyczytałem wczoraj w onecie, że menedżera naszego piłkarza cytowano na całym świecie. Brawa dla pana Kucharskiego za to, że najpewniej wywalczy dla swojego zawodnika kontrakt życia, brawa za wyczucie, bo postawił kiedyś na dobrego konia, ale czy naprawdę tak to wszystko musi wyglądać?

Nie to, żebym się czepiał pana Cezarego, bo nie znam człowieka. Nie mam za to nic przeciwko temu, żeby taki aktywny był też jako poseł, bo jakby ktoś zapomniał tam też pracuje (choć raczej mało kto słyszał o jego działaniach). Chyba że tak postanowił się promować, bo doskonale rozumiem, że dzisiaj w sejmowym budynku trudno o budowanie dobrego wizerunku, niezależnie jaką opcję się reprezentuje.